Fotograf Ślubny Robert Zbieć. Niepowtarzalne ujęcia z Twojego ślubu.
Poznaj mnie

Kilka słów o mnie

Odkąd pamiętam fotograf ślubny kojarzył mi się z wymarzonym, aczkolwiek niedoścignionym zawodem.

Dziś wiem, że to nie zawód, a pasja połączona ze stylem życia. Poświęcam jej cały mój czas, by być najlepszym w tym co robię oraz by wszystkie Pary Młode miały 100% satysfakcję z wyboru mnie, jako ich fotografa. Ślub to wyjątkowy dzień, wymagający wyjątkowej oprawy fotograficznej. Dobre zdjęcia nie ulegają tymczasowym modom czy trendom i pozostaną dobre na wieki.

Zapraszam Cię do mojego świata fotografii ślubnej. Wykreowanego na podstawie wieloletniego, praktycznego doświadczenia oraz wiedzy, zdobytej u wiodących fotografów ślubnych w kraju. Świata pełnego dynamicznych, wieloplanowych reportaży oraz sensualnych sesji plenerowych opartych na Waszych prawdziwych uczuciach. Bo szczerej miłości nie da się oszukać.

Historie Par

Każde Wesele to nowy rozdział w mojej książce. Niepowtarzalny, wyjątkowy, zawierający kawałek mojego serca. Zdjęcie to uchwycenie momentu życia, które pozostanie z nami na zawsze.

Blog

Fotografia jest moją pasją! Dążę do tego, by być najlepszy w tym, co robię. Dla Ciebie piszę ten blog abyś poznał kulisy mojej pracy i wiedział, na co zwrócić uwagę.

02.07 2021

Najpiękniejsze zdjęcia (nie) ślubne #2020

Tradycyjnie, jak co roku zapraszam Was na porcję zdjęć podsumowujących ubiegły sezon ślubny. Zdjęć fascynujących momentem, chwilą, naturalnością. Takich specjalnie wyselekcjonowanych przeze mnie, nie koniecznie ślubnych 😉 Galeria podsumowująca covidowy sezon pełen pięknych rodzinnych ślubów. A pod tym linkiem możecie zobaczyć poniższe zdjęcia w rytmach pięknej muzyczki, w formie pokazu slajdów 🙂 POLECAM ! – […]

11.10 2020

Sesja plenerowa Kasi i Roberta | Plaża Zawady

Sesja plenerowa nieco inna niż każda inna. Da się ? Czy sesja plenerowa może być inna niż tysiące innych wykonywanych każdego roku? Pewnie, że tak! To wszytko kwestia odpowiednich trików i ich implementacji 🙂 No dobra, czyli sesja w górach, albo nad naszym polskim morzem i efekt gotowy, no nie ? “Efekt” a raczej efekciarstwo […]